Blog firmy Carpenter Consulting

Przeprowadzka bloga 9 kwietnia 2014

jabłko carpenter
Szanowni Państwo,

Kilka tygodni temu uruchomiliśmy nową stronę www naszej firmy. Zdecydowaliśmy się wówczas na połączenie bloga firmowego z nową witryną, co oznacza, że żegnamy naszego bloga na WordPress.com i przenosimy się tutaj: http://www.carpenterconsulting.pl/pl/blog,59,b,75

Możecie Państwo śledzić nas również poprzez Newsletter, który będzie trafiał do Państwa skrzynki raz w miesięcu. Zawieramy w nim informacje o wpisach na blogu, najnowszych rekrutacjach i publikacjach w mediach. Do newslettera można zapisać się u dołu strony głównej.

Zapraszamy: http://www.carpenterconsulting.pl/default.aspx

Reklamy
 

Najtrudniejszy język na świecie? 27 stycznia 2014

2foto

Ekstremalnie trudnym do nauki językiem jest język polski – 7 przypadków, skomplikowana gramatyka, a na dodatek bardzo trudna wymowa. Dla porównania przeciętna osoba urodzona w kraju angielskojęzycznym, posługuje się biegle angielskim już w wieku 12 lat, natomiast w Polsce po 16. roku życia. Kolejne trudne do nauki języki to fiński, węgierski i estoński. Ich trudność wynika z licznych przypadków rzeczowników i bardzo „twardej” wymowy. Natomiast czasy są zbliżone do tych w języku angielskim. Język ukraiński i rosyjski są także uciążliwe ze względu na inny alfabet, ale ich wymowa jest stosunkowo łatwa. Następnym językiem godnym uwagi jest arabski, którego wymowa jest niezwykle trudna, a nauka bardzo pracochłonna. Natomiast chiński i japoński są językami w których brak przypadków, płci, czasów i odmian czasowników. Jedynie alfabet i jego pisownia stanowi ogromną trudność w ich przypadku. Język francuski charakteryzuje duża ilość czasów, ale większość z nich jest rzadko używana, a sama gramatyka jest ułożona w sposób bardzo logiczny i nie zawiły. Do języków łatwych do nauki możemy zaliczyć hiszpański oraz włoski, które nie sprawiają problemów w wymowie, a ich gramatyka nie jest trudna do zapamiętania.
Badania dotyczące poszczególnych języków wykazały, że jednym z najprostszych na świecie jest język angielski. Dotyczy to zarówno wymowy, jak i gramatyki, która jedynie na samym początku wydaje się skomplikowana.

.

Źródło: http://www.claritaslux.com

 

Pytania rekrutacyjne 22 stycznia 2014

pytan wiele

Portal „Business Insider” opublikował listę najważniejszych pytań rekrutacyjnych zadawanych przez liderów dziewięciu wybranych firm. Oto one:

Tony Hsieh, prezes firmy Zappos.com (firma sprzedająca buty i ubrania przez internet) tak właściwe ma dwa ulubione pytania:„W skali od jeden do dziesięć – jak dziwny jesteś?” i „W skali od jeden do dziesięć – jakim szczęściarzem jesteś w życiu?”. Jak sam twierdzi, liczba którą wskażą kandydaci nie ma tutaj takiego znaczenia jak to, jaka będzie ich reakcja i sposób w jaki odpowiedzą.

Simon Anderson, szef firmy hostingowej DreamHost, prosi swoich kandydatów o opowiedzenie,kiedy pierwszy raz w życiu poczuli, że zrobili coś naprawdę znaczącego. Jedni mogą opowiedzieć o sytuacjach z dzieciństwa, inni z czasów liceum – mówi dla „The New York Times” Simon Anders. – To wszystko coś znaczy. Nawet to, że ktoś jest zakłopotany i nie bardzo wie co powiedzieć – tłumaczy.

Dara Richardson-Heron, szefowa YWCA (organizacja kobiet), zadaje tylko jedno pytanie:Jak opisałabyś siebie używając jednego słowa? . Jak mówi, nie osądza kandydatów po słowie, które wybrali, lecz dostaje informację o tym, jak kandydat ocenia samego siebie. W wywiadzie udzielonym dla „The New York Times” zdradza, że lubi, kiedy kandydat nie odpowiada z marszu, tylko daje sobie chwilę na zastanowienie, a jego odpowiedź jest przemyślana.

Ashley Morris, szef restauracji Capriotti’s Sandwich Shop zadaje dość nietypowe pytanie:Co byś zrobił gdyby nastała apokalipsa zombie?. Według niego, to najlepszy sposób na to, żeby zobaczyć jak kandydat reaguje będąc pod presją. – Nie ma oczywiście żadnej właściwej odpowiedzi na to pytanie – mówi Morris. – Jednak poznając opinie kandydatów dowiadujemy się co jest dla nich ważne, jakie mają wartości moralne i czy pasują do kultury organizacyjnej naszej firmy – wyjaśnia.

Marc Barros, szef firmy Contour (to on, wraz ze swoim wspólnikiem, jako zapalony narciarz, opracował pierwszą prostą kamerę na kask, aby uwiecznić swoje wyczyny) swoich kandydatów prosi,aby opowiedzieli o ostatniej osobie, którą zwolnili. Jego zdaniem odpowiedź na to pytanie oraz dyskusja, która jej towarzyszy, w najlepszy sposób odsłania zdolności liderskie kandydatów. Jeśli ktoś nigdy nikogo nie zwolnił – to niedobrze. W opinii Barrosa nie da się zbudować świetnego zespołu bez konieczności burzenia go i rekonstrukcji.

Jenny Ming, szefowa marki odzieżowej Charlotte Russe prosi swoich kandydatów,aby opowiedzieli jej o swoich porażkach.To nie muszą być porażki w biznesie. Mogą to być również życiowe lekcje. Ważne jest dla mnie to, jak ten ktoś sobie z tym poradził – wyjaśnia Ming. Twierdzi również, że zawsze szuka kogoś, kto nie wstydzi przyznawać się do swoich niepowodzeń.

Dave Gilboa i Neil Blumenthal, szefowie firmy Warby Parker (produkującej okulary), zadają swoim kandydatom następujące pytanie:Jakie było ostatnie przebranie, które miałeś na sobie? .Jak sami mówią, nie ma dla nich znaczenia za kogo (albo za co) się ktoś przebrał, ale z jakiego powodu to zrobił. Jeśli kandydat zrobił to… dla jaj, to ma bardzo duże szanse, żeby znaleźć się na pokładzie Warby Paker, ponieważ właściciele tej firmy cenią sobie luz swoich pracowników i dobrą atmosferę pracy. – Jeśli zatrudnimy najbardziej zdolną technicznie osobą na świecie, to i tak nie odniesiemy sukcesu, jeśli ta osoba nie będzie pasowała do naszej organizacji – mówi Dave Gilboa, w wywiadzie dla „Quartz”.

Lou Adler, szef The Adler Group zdradza, że pyta kandydatów o to,co było ich największym osiągnięciem i w jaki sposób zostało docenione. To pytanie daje jasną odpowiedź na to, co motywuje przyszłego pracownika.

Jana Eggers, szefowa największej w Europie drukarni koszulek, firmy Spreadshirt, prosi swoich kandydatów,aby opowiedzieli o ostatnim projekcie w który byli zaangażowani. Kto jeszcze brał w nim udział i co było największym wyzwaniem. – Dzięki temu dowiaduję się jak organizują swoją pracę i współpracują z innymi – mówi dla „The New York Times” Eggers. – To bardzo ważne, bo dziś rzadko kiedy pracownik działa w pojedynkę. To raczej zawsze praca zespołowa – dodaje.

.

Źródło: businessinsider

 

Czytaj, na jakie stanowisko aplikujesz 16 stycznia 2014

15468283-cv-curriculum-vitae-concetto-di-tag-cloud-parola-su-sfondo-bianco

Serwis Praca.pl przeprowadziła ankietę, z której wynika, że zaledwie co piąty kandydat (22 %), wysyła aplikację w odpowiedzi na ofertę pracy, wówczas gdy spełnia wszystkie zawarte w ogłoszeniu rekrutacyjnym wymagania. 52% ankietowanych aplikuje wtedy, gdy spełnia co najmniej 70% kryteriów. Natomiast 16% kandydatów uważa, że istnieje sens wysyłania CV w sytuacji, w której spełnia zaledwie połowę warunków, a co dziesiąty w ogóle nie zwraca uwagi na wymagania stanowiskowe.

Nawiązując do powyższych wyników, z perspektywy pracodawcy przynajmniej co czwarte CV nadaje się od razu do kosza – bo jeśli kandydat nie spełnia wymagań stanowiska (lub spełnia je w połowie), to nie ma sensu tracić czasu na rozważanie jego kandydatury.

Natomiast z perspektywy osób poszukujących pracy, firmy stawiają często zbyt wysokie wymagania, których spełnienie nie jest możliwe, przedstawiając w ogłoszeniu profil idealnego pracownika. Przykładowo pracodawca oczekuje osoby młodej z wieloletnim doświadczeniem lub z biegłą znajomością języka angielskiego, która w ogóle nie jest wykorzystywana na danym stanowisku. Powodem, dla którego kandydaci wysyłają swoje aplikacje, nie czytając wymagań stanowiskowych może być również kryzys na rynku pracy i trudnościami w znalezieniu zatrudnienia. Często kandydaci myślą „a nuż się uda”, a niestety w większości przypadków się nie udaje… Inną przyczyną wysyłania CV niespełniającego kryteriów jest konstrukcja ogłoszeń rekrutacyjnych. Pracodawcy często umieszczają zbyt dużo wymagań w zakresie kompetencji miękkich takich jak: odpowiedzialność, kreatywność, uczciwość, elastyczność itd., a kryteria twarde schodzą na dalszy plan. Większość osób jest wobec siebie pobłażliwa i twierdzi, że spełnia wszystkie kryteria miękkich kompetencji, natomiast rzeczywistość może być nieco inna… Kluczem jest tu odróżnienie kompetencji koniecznych od pożądanych. Bez tych pierwszych, nie da się wykonywać pracy na oferowanym stanowisku – najczęściej do tych kompetencji należą umiejętności twarde – znajomość języka obcego, doświadczenie w określonej branży lub na określonym stanowisku, certyfikaty, umiejętność obsługi konkretnego urządzenia, prawo jazdy, znajomość określonego programu lub języka programowania.

Jeśli jednak pracodawca w wymaganiach umieści listę kompetencji miękkich, a kandydat ma poczucie, że jeszcze nie we wszystkich jest orłem, to może okazać się, że prace dostanie mimo tego, że nie jest aż tak punktualny, kreatywny czy komunikatywny jak napisano w ogłoszeniu. 1,5 roku doświadczenia zamiast 2 lat też nie zawsze będą bariera nie do przejścia. Ważny jest tu rozsądek kandydata. Kilka miesięcy różnicy w zakresie stażu pracy między wymaganiami stanowiska a rzeczywistością – w przypadku pracownika z doświadczeniem nie są dużym problemem. Jeśli jednak pracodawca oczekuje minimum rocznego doświadczenia, a kandydat ma za sobą 3 miesięczny staż, to brakujące 9 miesięcy jest ograniczeniem nie do pokonania. Pracodawca umieszcza kryteria rekrutacji w ogłoszeniu nie po to, by zmarnować nieco czasu, ale by pokazać kandydatom, kogo poszukuje. Ignorowanie potrzeby, jaką ma pracodawca nie sprawi, że propozycja pracy się pojawi.

.

Źródło: PulsHR.pl

 

Podsumowanie roku 2013 w branży HR 2 stycznia 2014

dfghj

PulsHR.pl postanowił zapytać fachowców, które wydarzenie branżowe w 2013 roku było według nich najważniejsze. Poniżej prezentujemy wybrane wypowiedzi ekspertów:

– Za najważniejsze dla branży HR wydarzenie roku uznaję tegoroczny główny wynik prowadzonego przez Aon Hewitt od ponad 8 lat badania Najlepsi pracodawcy. W edycji 2013 r. zanotowaliśmy po raz pierwszy w Polsce rekordowo wysoki poziom zaangażowania pracowników – aż 51 proc. Zaangażowanie – tak jak definiujemy je w Aon Hewitt – wyraża się przez trzy postawy – pozytywnego mówienia o firmie, w której pracuję; chęci pozostania w organizacji, ponieważ mogę się tu realizować; i gotowości do podejmowania dodatkowego wysiłku, aby organizacja osiągnęła sukces. Dlatego największy wzrost w obszarze „działa” – do tej pory najtrudniejszej postawie do osiągnięcia – ma dla nas szczególne znaczenie. Wśród firm, które w 2013 r. otrzymały tytuł najlepszego pracodawcy również wyraźnie widać tendencję wzrostową w obszarze zaangażowania – w tej grupie zaangażowanych jest aż 77 % ankietowanych przez Aon Hewitt pracowników – uważa Edward Stanoch, dyrektor zarządzający na Europę Wschodnią i szef europejskiej praktyki talent management w Aon Hewitt.

– Jednym z ważniejszych wydarzeń mijającego roku była zmiana przepisów Kodeksu pracy w zakresie urlopów rodzicielskich. Przede wszystkim pracownicy, którzy stali lub staną się rodzicami, zyskali możliwość wydłużenia aż do 52 tygodni opieki nad dzieckiem w okresie pierwszego roku jego życia. Drugim ważnym aspektem wprowadzonych zmian jest elastyczny podział urlopu rodzicielskiego między obojga rodziców. Po wykorzystaniu obowiązkowych dla matki 14 tygodni opieki, rodzice sami decydują o tym, które z nich i przez jak długi czas skorzysta ze świadczenia przez pozostały okres dopuszczony przez ustawodawcę – ocenia Marta Buszko, HR menedżer Outsourcing Experts Group.

– Jeżeli pytanie to dotyczy najważniejszego wydarzenia, to jako jako najlepsze wybrałbym wydanie dyrektywy CRD IV (regulacje dotyczące wynagrodzeń osób mających istotny wpływ na profil ryzyka banku) i zalecenia EBA w zakresie stanowisk kierowniczych w bankach było dużym wydarzeniem dla rynku HR w ostatnim roku. Jeśli pytanie dotyczy wydarzenia w znaczeniu eventu, to moim zdaniem zdecydowanie ważne są te spotkania, które pozwalają na praktyczną wymianę wiedzy praktyków i tu na uwagę zasługuje coroczna konferencja o wynagrodzeniach – stwierdza Tomasz Dziekanowski, menedżer w zespole ds. konsultingu HR firmy PwC.

– Za najważniejsze wydarzenie HR roku 2013 uważam wypracowanie przez zespół PARP, przy współpracy z PKPP Lewiatan oraz Polską Izbą Firm Szkoleniowych (PIFS) popytowego mechanizmu dystrybucji środków EFS na rozwój kadr w perspektywie finansowej 2014-2020, połączonego z systemem zapewniania jakości usług rozwojowych. System ten ma być oparty na rejestrze usług rozwojowych. Niezwykle ważne wydaje mi się przyjęcie tego rozwiązania przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego jako obowiązującego modelu dystrybucji funduszy na rozwój kapitału ludzkiego. Popytowy mechanizm dystrybucji środków oznacza przeniesienie odpowiedzialności za rozwój, usługodawcę, temat, grupę docelową, czas i miejsce realizacji, cenę, etc. z decyzji urzędniczej na decyzję przedsiębiorców i pracodawców, uproszczenie biurokratycznych procedur i przyspieszenie procesu finansowania. Na uwagę zasługuje nie tylko sam efekt pracy zespołu PARP, PKPP Lewiatan i PIFS, ale także sposób prowadzenia przez PARP konsultacji społecznych i dochodzenia do ostatecznych rozwiązań z uwzględnieniem potrzeb i interesów pracodawców i przedsiębiorców oraz usługodawców (firm szkoleniowych) – ocenia Aleksander Drzewiecki, prezes House of Skills.

– Dla mnie wydarzeniem branżowym było mocniejsze wejście LinkedIn na rynek Polski ze spotkaniem dedykowanym budowaniu marki pracodawcy, podczas którego można było poznać właściwe podejście do zagadnienia i wykorzystania mediów społecznościowych w Employer Branding’u – uważa Justyna Piesiewicz, prezes The International Association of Business Communicators w Polsce.

– Najlepszym wydarzeniem branżowym roku 2013 dla mnie był Międzynarodowy Konwent HR. To prestiżowe wydarzenie organizowane przez PSZK, które zgromadziło ponad 200 dyrektorów personalnych, w tym przedstawicieli uznanych na arenie międzynarodowej ekspertów HR – ocenia Paulina Zaręba, PR menedżer z Polskiego Stowarzyszenia Zarządzania Kadrami.

.

Źródło: PulsHR.pl

 

Wesołych Świąt 23 grudnia 2013

Filed under: Ogólne — monikaciesielska @ 12:21
Tags: , ,

kartka - Carpenter

 

Piątek trzynastego 13 grudnia 2013

Filed under: Ogólne,Z życia firmy — adamskakatarzyna @ 08:30
Tags: ,

friday_the_13th2

Piątek trzynastego jest uznawany za dzień pechowy nie tylko w Polsce. Taki sam status posiada w takich krajach jak: Estonia,Niemcy,Finlandia, Austria, Irlandia, Szwecja, Dania, Słowacja, Norwegia, Czechy, Słowenia,Bułgaria, Islandia, Belgia i Filipiny.Natomiast w Grecji, Rumunii i Hiszpanii za pechowy jest uznawany wtorek trzynastego, zaś we Włoszech piątek siedemnastego.

.

Strach przed piątkiem trzynastego jest nazywany paraskewidekatriafobią. Słowo to powstało z greckiego słowa paraskevi (piątek), dekatreis co oznacza trzynasty, zaś fobia to po grecku strach. Ludzie dotkniętych tą przypadłością nie opuszczają wtedy swoich domów. Unikają nieszczęścia poprzez leżenie w łóżku oraz separują się od wszystkich domowych czynności, które mogą sprowadzić na nich fatum.

.

Skąd właściwie wziął się lęk przed ta datą? Jedno z wyjaśnień tego faktu sięga aż początków XIV wieku, czasów, gdy Francją rządził król Filip Piękny. Władca ten odziedziczył po swoich przodkach, ochoczo angażujących się w krucjaty, gigantyczne długi. Aby sprostać swoim należnościom finansowym, Filip skonfiskował Żydom zamieszkującym Francję ich dobra, masowo psuł monetę, a gdy to nie wystarczyło, sięgnął po bogactwa nagromadzone przez zakon Templariuszy. Zakonnicy zostali ich pozbawieni pod fałszywymi zarzutami herezji i uwięzieni w piątek 13 października 1307 roku. 54 z nich, wraz z wielkim mistrzem zakonu, spłonęło na stosach. Być może uważanie tej daty za pechową ma również związek z faktem, że ludzie lubią magię, interesują się zjawiskami paranormalnymi. Wszystko to, co tajemnicze i niewyjaśnione interesowało ludzkość od zarania dziejów. Są jednak i osoby, które uważają ten dzień za szczęśliwy a zabobony, magia i czarne koty nie robią na nich żadnego wrażenia.

.

Na szczęście data ta może w ciągu jednego roku przypaść co najmniej od jednego do trzech razy w roku.

 

 
%d blogerów lubi to: